Dolinka Turkowa to jedna z tych ukrytych, dzikich zakątków Tatr Wysokich, które niemal nie istnieją na turystycznych mapach — i właśnie to czyni ją wyjątkową. Mała, cicha dolinka wtulona między południowo-wschodnie ramię Zadniego Gołego Wierchu a Wielką Kopę kryje w sobie nietkniętą tatrzańską przyrodę, do której nie prowadzi żaden znakowany szlak.
Dolinka leży na południowy zachód od Doliny Garajowej i jest bocznym, orograficznie prawym odgałęzieniem Doliny Koprowe. Jej charakter jest surowy i pierwotny — strome zbocza, dzika roślinność i cisza, którą przerywa jedynie szum wiatru i odległe potoki. Wiosną dolinka budzi się do życia pośród śniegów topniejących na wyższych partiach, latem tonie w zieleni, a jesień maluje ją w intensywne barwy. Zimą jest to miejsce praktycznie niedostępne i niebezpieczne dla niewtajemniczonych.
Jak dotrzećNazwa dolinki kryje w sobie kawałek zapomnianej historii — pochodzi od rodziny Türkovców (Türckh), górniczych przedsiębiorców mieszkających w Hybiach, którzy już w XVII wieku prowadzili wydobycie w okolicach Krywania i odegrali ważną rolę w dziejach górnictwa na Spiszu.
Źródło: Wikipedia (licencja CC BY-SA 4.0)