Dolina Jaworzynka to jeden z tych tatrzańskich zakątków, które potrafią zaskoczyć nawet doświadczonego turystę — wąska, długa i cicha, bardziej przypominająca wąwóz niż typową dolinę. Leży tuż przy Kuźnicach, a jednak panuje w niej niemal magiczny spokój, który zauważali już Stefan Żeromski i Felicjan Faleński, nazywając ją 'doliną ciszy, cienia i pogody'.
Dolina wyrzeźbiona jest w wapiennym podłożu, co sprawia, że potok Jaworzynka płynie jedynie po obfitych opadach — na co dzień woda odprowadzana jest podziemnymi kanałami. To właśnie ta cisza bez szumu strumienia nadaje dolinie wyjątkowy charakter. Zbocza są strome, a na prawej orograficznie ścianie znajdziesz malownicze wapienne ostańce o intrygujących nazwach: Cyganka, Cygan, Mnich, Wołowa Turnia. W dolnej części rozciąga się płaska polana Jaworzynka z resztkami dawnych szałasów. Wiosną kwitną tu rzadkie rośliny, latem zielone stoki zapraszają do spokojnego marszu, jesienią dolina płonie barwami, a zimą pokryta śniegiem nabiera surowego, alpejskiego wyrazu.
Jak dotrzećDolina kryje ciekawostkę historyczną: w 1920 roku na jej zboczu stanęła pierwsza duża skocznia narciarska w Polsce, której rekord wynosił 42 metry. A w miejscowych lasach do dziś żyją jelenie, kozice, a nawet niedźwiedź brunatny — rzadkość w tak blisko położonej od miasta dolinie.
Źródło: Wikipedia (licencja CC BY-SA 4.0)