Czerwone Wierchy to jeden z najbardziej charakterystycznych masywów Tatr Zachodnich — rozległy, trawiasty grzbiet z czterema wierzchołkami, skąd roztaczają się panoramy na całe Tatry. To idealne miejsce dla tych, którzy chcą poczuć prawdziwą tatrzańską przestrzeń bez konieczności wspinaczki technicznej.
Grzbiet składa się z czterech szczytów: Ciemniaka (2096 m), Krzesanicy (2122 m — najwyższy punkt), Małołączniaka (2096 m) i Kopy Kondrackiej (2005 m). Latem szlak granią jest łagodny i otwarty, oferując nieograniczone widoki. Jesienią stoki nabierają wyjątkowej czerwono-brunatnej barwy — to za sprawą situ skuciny, od której masyw wziął swoją nazwę. Zimą i przy mgle teren staje się zdradliwy: pozornie łagodne wierzchołki kończą się gwałtownymi kilkusetmetrowymi urwiskami.
Jak dotrzeć na szczytCiekawostką jest legenda, według której Józef Stolarczyk miał przejechać grań Czerwonych Wierchów na rowerze — co badacze uznają za całkowicie nieprawdopodobne, biorąc pod uwagę stromość zboczy i epokę, w której rowery były jeszcze prawie nieznane.