To jedno z tych miejsc, które łączą w sobie piękno szumawskiej przyrody z przejmującą historią — symboliczne źródło najdłuższej czeskiej rzeki, Wełtawy, skrywa mroczną przeszłość wojenną, której ślady wciąż można tu odczuć. Okolica wciąga spokojną atmosferą boru, a widok kamiennej studni z płynącą wodą sprawia, że każdy odwiedzający zatrzymuje się na chwilę refleksji.
Miejsce leży około 5,5 km na południe od Kvilda, tuż przy granicy z Niemcami, wśród typowego szumawskiego krajobrazu — rozległych torfowisk, mrocznych świerczyn i łąk. Wiosną i latem okolica jest soczyście zielona i pełna ptaków, jesienią przybiera złote i rdzawe barwy, a zimą skuta śniegiem robi wrażenie zupełnie odciętej od świata. Symboliczny pramen to tak naprawdę kamienna studnia, do której woda doprowadzona jest drewnianym rurociągiem — prawdziwe, naturalne źródła biją wyżej, na trudno dostępnym stoku Czarnej Góry (1316 m n.p.m.).
Jak dojechać / dotrzeć na szlakW czasie II wojny światowej w 1942 roku stojącą tu chatę KČST przebudowano na obóz jeniecki, gdzie przetrzymywano głównie oficerów Armii Czerwonej. 30 kwietnia 1945 roku dotarł tu zwiadowczy oddział amerykański, który znalazł 70 wycieńczonych rosyjskich jeńców — ta historia nadaje temu spokojnemu leśnemu miejscu wyjątkową, głęboką wymowę.