Wodospad Wilczki to jeden z prawdziwych skarbów Sudetów — imponująca, 22-metrowa kaskada ukryta w malowniczym wąwozie nieopodal Międzygórza. To miejsce zachwyca o każdej porze roku i przyciąga zarówno rodziny z dziećmi, jak i zapalonych wędrowców szukających czegoś więcej niż tylko widoku.
Woda spada z progu skalnego zbudowanego z gnejsów gierałtowskich do niewielkiego kotła eworsyjnego, a poniżej tworzy wąski kanion — nazywany żartobliwie 'kanionem amerykańskim' — o szerokości zaledwie 3 metrów, 200 metrów długości i głębokości sięgającej 18 metrów. Latem szum wody i zieleń bukowo-jodłowego lasu tworzą niepowtarzalny klimat. Zimą scena zmienia się dramatycznie: wodospad zamarza, tworząc spektakularny lodospad, który robi wrażenie nawet na doświadczonych turystach. Po rewitalizacji w 2017 roku cała trasa jest bezpiecznie obudowana metalowymi barierkami, oświetlona i wyposażona w kilka tarasów widokowych oraz ławeczki.
Jak dotrzeć
Praktyczne informacje
Ciekawostka godna uwagi: w 1800 roku wodospad podziwiał John Quincy Adams — ówczesny ambasador USA w Prusach, a późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych. Historia wodospadu kryje też mniej chwalebny sekret: pierwotny próg był o 5 metrów wyższy, bo właściciel wsi kazał go sztucznie podwyższyć około 1830 roku, by przyciągnąć więcej turystów — dopiero wielka powódź z 1997 roku przywróciła mu naturalny charakter.