Na wysokości 1616 m n.p.m. na Babiej Górze, przy źródle Głodna Woda, kryją się niepozorne resztki fundamentów — wszystko, co pozostało po pierwszym schronisku turystycznym w Beskidzie Żywieckim. To miejsce z duszą, gdzie historia górskiej turystyki splata się z dramatycznymi losami XX wieku.
Okolica zachwyca rozległymi widokami charakterystycznymi dla tej części Babiej Góry — przy dobrej pogodzie roztacza się panorama na Tatry, Małą Fatrę i Orawę. Teren jest dziki i surowy, a atmosfera miejsca staje się jeszcze bardziej tajemnicza, gdy weźmie się pod uwagę burzliwą przeszłość stojącego tu niegdyś budynku. Zimą okolice zasypuje śnieg, który przyciągał narciarzy już w pierwszej połowie XX wieku.
Jak dotrzećSchronisko otwarto uroczyście 11 czerwca 1905 roku, a zbudował je Wilhelm Schlesinger — znakarz szlaków i działacz Beskidenverein. Przez niemal pół wieku zmieniało właścicieli, przetrwało dwie wojny światowe i kilka zmian granic państwowych, by ostatecznie spłonąć w 1949 roku w niewyjaśnionych okolicznościach — to jeden z bardziej tajemniczych epilogów w historii polskich schronisk górskich.