Ruiny Chatki na Horodku to jedno z tych miejsc w Bieszczadach Zachodnich, które kryją więcej historii, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Na szczycie Horodka (889 m n.p.m.), na południe od Łopiennika, stała niegdyś legendarna studencka chatka, dziś pozostały po niej jedynie ślady i wspomnienia wędrowców.
Miejsce to ma szczególny klimat - to punkt, w którym historia PRL-owskich Bieszczadów splata się z dziką, spokojną przyrodą. Wojskowa wieża obserwacyjna, później studenckie schronisko tętniące życiem, dziś cisza i pozostałości fundamentów wśród traw i lasu. Widoki stąd na okoliczne pasma są znakomite, a wędrówka szczególnie urokliwa jesienią, gdy bieszczadzkie połoniny mienią się złotem i czerwienią. Zimą okolica bywa surowa i wymaga dobrego przygotowania, latem to spokojny, mniej zatłoczony fragment szlaku.
Jak dotrzećKrążą opowieści, że pożar chatki w 1977 roku nie był przypadkowy - do dziś snuje się wokół tego miejsca legenda o celowym podpaleniu, co dodaje tej bieszczadzkiej wędrówce dreszczyku emocji.