W malowniczym uroczyszczu Świętosławia, między miasteczkiem Skole a wioską Hrebeniw w ukraińskich Karpatach, kryje się jedno z najbardziej tajemniczych miejsc historycznych tej okolicy. To tu, według legendy, w 1015 roku zginął książę Światosław Władymirowicz — syn Włodzimierza Wielkiego, uciekający przed zbrojnymi wysłannikami swojego brata Świętopełka. Miejsce łączy w sobie historię, legendę i niezwykłą karpacką przyrodę.
Okolica jest typowo karpacka — zalesione wzgórza, szemrzące potoki i spokojny, nieco melancholijny klimat głębokiej doliny. Wiosną i latem okoliczne łąki zachwycają bujną zielenią, jesienią zaś lasy płoną złotem i czerwienią. To miejsce, które skłania do zadumy — cisze przerywają tu jedynie odgłosy natury i szum pobliskiej rzeki Opir.
Jak dotrzećWedług miejscowej legendy to właśnie w tym miejscu napastnicy mieli zawołać 'Skolit ich wszystkich!' — a od tego okrzyku miało wziąć się nazwę pobliskie miasto Skole. Prawda czy mit, atmosfera tego miejsca na długo zapada w pamięć każdemu, kto tu dotrze.