Stołów (1035 m n.p.m.) to jeden z tych szczytów, które zaskakują swoim charakterem — rozległy, spłaszczony wierzchołek w Paśmie Klimczoka i Szyndzielni w Beskidzie Śląskim kryje w sobie znacznie więcej, niż sugeruje jego łagodny profil. Nazwa mówi sama za siebie: płaski jak stół grzbiet, a pod nim — sieć jaskiń, która czyni to miejsce wyjątkowym w skali całych polskich Karpat fliszowych.
Teren szczytu to mozaika dawnych lasów bukowych i rozległych zrębów, które w pogodne dni otwierają ciekawe widoki na okoliczne grzbiety. Zimą biały spokój buczyn i śnieżne polany tworzą nastrojowy klimat, latem zaś cień starych buków daje przyjemne schronienie przed upałem. Stołów leży dokładnie na granicy między Bielskiem-Białą a wsią Brenna, co nadaje mu pewien administracyjny urok — jedną nogą w mieście, drugą w górskiej wsi.
Jak dotrzeć na szczytPod szczytem kryje się prawdziwe podziemne miasto — poza dwiema głównymi jaskiniami w Stołowie odnaleziono jeszcze kilka innych obiektów: Dziurę w Stołowie, Jaskinię Ciasną, Szczelinę i Schron, co czyni ten pozornie spokojny grzbiet jednym z najciekawszych speleologicznie miejsc w Beskidach.