Magura Stuposiańska (1016 m n.p.m.) to jeden z tych bieszczadzkich szczytów, które nagradzają za wysiłek rozległą panoramą i prawdziwą ciszą. Masyw rozciąga się między Przysłupem Caryńskim a Kosowcem, tworząc podłużny grzbiet otoczony dolinami Sanu, Dwernika i Wołosatego — bieszczadzka klasyka w najlepszym wydaniu.
Na wierzchołku czeka polana z widokami, które z roku na rok coraz bardziej zarastają lasem — warto więc nie odkładać tej wycieczki. Stoki pokrywają bieszczadzkie lasy bukowe, miejscami mocno przetrzebione, dające latem przyjemny cień, a jesienią zamieniające się w morze złota i czerwieni. Cały masyw leży w granicach Parku Krajobrazowego Doliny Sanu, co gwarantuje spokój i dziką atmosferę o każdej porze roku. Zimą grzbiet bywa ośnieżony i wymaga ostrożności, wiosną i jesienią szlaki mogą być błotniste.
Jak dotrzeć na szczytNazwa 'magura' pochodzi z języka wołoskiego i oznacza wysoką, odosobnioną górę — to słowo wędrowało przez Karpaty razem z pasterzami wołoskimi i do dziś brzmi w nazewnictwie bieszczadzkich wzniesień.