Kiczera to jeden z tych bieszczadzkich szczytów, które kryją się przed turystycznym zgiełkiem — nie prowadzi na nią żaden znakowany szlak, więc odwiedzają ją tylko ci, którzy naprawdę szukają dzikiej, nietkniętej przyrody. Jeśli marzysz o ciszy i prawdziwej puszczy, to miejsce jest dla ciebie.
Szczyt stanowi kulminację grzbietu odchodzącego od Połoniny Dydiowskiej w kierunku zachodnim, w paśmie Bukowego Berda. Cały masyw ma kształt trójkątnego klina, wciśniętego między doliny trzech potoków: Terebowca od południa, Zworu od północy i wschodu oraz Wołosatego od zachodu. Od sąsiedniego Berda oddziela go głęboka przełęcz Pańskie Prysłopy. Kiczera niemal w całości porośnięta jest lasem — dawna polana na południowy zachód od wierzchołka dziś w większości zarosła, co tylko podkreśla dziki charakter tego miejsca. Cały masyw leży w granicach Bieszczadzkiego Parku Narodowego, więc panuje tu spokój typowy dla najlepiej chronionych zakątków Bieszczadów.
Jak dotrzeć na szczyt
Praktyczne informacje
To właśnie brak szlaku i gęsty las sprawiają, że Kiczera pozostaje jednym z bardziej tajemniczych zakątków Bukowego Berda — cichym świadkiem dzikiej natury Bieszczadów Zachodnich.