Kazalnica Mięguszowiecka (2159 m n.p.m.) to jedno z tych miejsc w Tatrach, które wywołuje dreszcz emocji nawet u doświadczonych wspinaczy. Potężna, ponad 500-metrowa ściana opadająca ku Czarnemu Stawowi pod Rysami od niemal 80 lat jest areną najtrudniejszych dróg wspinaczkowych w polskich Tatrach. To nie jest szczyt dla turysty szukającego łatwego spaceru — to legenda polskiego taternictwa.
Ściana Kazalnicy robi wrażenie o każdej porze roku. Latem jej pionowe urwiska o szerokości ponad 400 metrów kontrastują z błękitem Czarnego Stawu u podnóża, tworząc jeden z najbardziej dramatycznych krajobrazów w całych Tatrach. Zimą zamienia się w lodową fortecę — oblodzone filary i zamarznięte ścieki przyciągają najlepszych wspinaczy lodowych z całej Polski i Europy. Gdzieś wysoko, na trudno dostępnym progu, kryje się tajemniczy Kocioł Kazalnicy, zwany też Sanktuarium — formacja niedostępna z dołu, otoczona nimbem taterniczej legendy.
Jak dotrzeć na szczytPierwszego letniego przejścia środkiem ściany dokonali Czesław Łapiński i Kazimierz Paszucha w 1942 roku, a sama nazwa 'Kazalnica' — nadana ponad 100 lat temu ze względu na kształt kulminacji — stała się z czasem w Tatrach synonimem miejsca stromego, podciętego i wyjątkowo trudnego.