Jawornik to jeden z tych bieszczadzkich szczytów, które nie krzyczą o uwagę turystów, a właśnie dlatego mają w sobie coś wyjątkowego — całkowicie zalesiony, pozbawiony znakowanych szlaków, stanowi prawdziwą ostoję ciszy w Bieszczadach Zachodnich. Jeśli szukasz miejsca z dala od tłumów, to zdecydowanie trafiłeś adres.
Góra leży na północny wschód od Połoniny Wetlińskiej, w bocznym grzbiecie opadającym z Hasiakowej Skały. Z dwóch stron opływają ją potoki — Hylaty od zachodu i Nasiczniański Potok od wschodu, co dodaje temu miejscu charakteru dzikiej, nietkniętej turystyką doliny. Dwie głębokie przełęcze (874 i 825 m n.p.m.) oddzielają Jawornik od sąsiednich wzniesień — Hasiakowej Skały i Dwernika Kamienia. Gęsty las sprawia, że nie znajdziemy tu rozległych widokowych panoram, za to atmosfera puszczy, zwłaszcza jesienią i zimą, robi ogromne wrażenie na tych, którzy cenią bieszczadzki spokój.
Jak dotrzeć na szczytWarto pamiętać, że w Bieszczadach istnieje jeszcze jeden szczyt o tej samej nazwie — Jawornik w paśmie granicznym, więc planując wycieczkę, upewnij się, że masz na mapie właściwy cel.