Jałowiec (1111 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Pasma Jałowieckiego – cicha, trochę zapomniana góra, która nagradza wytrwałych turystów spokojem, leśnym klimatem i jedną z piękniejszych panoram w całym Beskidzie. Choć nie należy do najbardziej uczęszczanych, ma swój niepowtarzalny urok: tutaj naprawdę można odetchnąć od tłumów.
Szczyt jest dziś niemal w całości porośnięty lasem, ale po drodze czeka na Ciebie prawdziwa perełka widokowa – Hala Trzebuńska (zwana też Halą Kubulkową). To rozległa polana pod wierzchołkiem, skąd przy dobrej pogodzie roztacza się imponująca panorama: Babia Góra w pełnej okazałości, Pilsko, Kotlina Żywiecka, Beskid Śląski z Baranią Górą i Skrzycznem, a przy wyjątkowo dobrej widoczności – szczyty słowackiej Małej Fatry. Na samym wierzchołku czeka natomiast ławka i duże zdjęcie panoramy z opisanymi szczytami – świetna pomoc, żeby zorientować się, co właśnie podziwiasz. Zimą las skutecznie osłania przed wiatrem, jesienią bukowe zbocza mienią się złotem, a wiosną ścieżki są zaciszne i pachnące.
Jak dotrzeć na szczytPodczas II wojny światowej grzbiet Jałowca był dosłownie linią podziału między dwoma światami – po jednej stronie Rzesza, po drugiej Generalne Gubernatorstwo. Dziś zamiast strażnic znajdziesz tu ciszę, śpiew ptaków i widok na Babią Górę. Warto tu wejść choćby dla tej zmiany perspektywy.