Izerskie Garby (1084 m n.p.m.) to jedno z tych miejsc w Górach Izerskich, które zaskakuje swoją subtelnością — kopulasty wierzchołek tak płynnie wtapia się w Wysoki Grzbiet, że trudno go wypatrzeć w terenie. To właśnie ta niedosłowność sprawia, że wycieczka tutaj jest czymś więcej niż zdobywaniem kolejnego szczytu.
Wzniesienie wyrasta ponad wierzchowinę Wysokiego Grzbietu w formie rozległej, łagodnej kopuły. Zbocza zachodnie i wschodnie są niemal poziome, natomiast północne stromo opada ku Rozdroźu Izerskiemu, a południowe — ku dolinie Kamiennej. Na wschód od szczytu wyróżnia się niższe Zwalisko (1047 m n.p.m.) z charakterystyczną grupą skałek. Stoki porastają młode, zdrowe lasy — odrodzone po ekologicznej katastrofie lat osiemdziesiątych, gdy kwaśne deszcze doszczętnie zniszczyły dawne świerkowe monokultury. Tu i ówdzie spośród młodnika wyłaniają się martwe kikuty starych drzew — milczące świadectwo tamtych czasów. Szczyt jest punktem widokowym z rozległymi panoramami na górski krajobraz, choć często spowija go mgła. Zimą pokrywa śnieżna potrafi utrzymywać się tu wyjątkowo długo.
Jak dotrzeć na szczytZ Izerskim Garbem związana jest piękna legenda: w grocie na północnym zboczu miał być ukryty złoty posążek Flinsa — słowiańskiego boga śmierci czczonego przez plemię Bieżuńczan. Dawne nazwy szczytu, takie jak 'Biały Kamień' czy 'Weisser Steinrücken', nawiązują zaś do potężnej żyły białego i różowego kwarcu, który wydobywano tu już od początku XIII wieku.