Czoło (1159 m n.p.m.) to jeden z tych bieszczadzkich szczytów, które kryją się w cieniu bardziej znanych sąsiadów, a mimo to mają swój niepowtarzalny charakter. Leży dokładnie na granicy polsko-słowackiej, w głównym grzbiecie Karpat, i choć las odbiera tu widoki, wędrówka przez ten wierzchołek to czysta, spokojna przyroda bez tłumów.
Szczyt wpisuje się w rozległy grzbiet graniczny, sąsiadując od zachodu z Riabą Skałą, a od wschodu z Borsukiem. Całe stoki — zarówno polskie, jak i słowackie — pokrywa gęsty las, który nadaje temu miejscu atmosferę dzikiej, nietkniętej głuszy. Południowe zbocza odprowadzają wody do doliny Zbojskiego Potoku i zlewiska Morza Czarnego, co przypomina, że stoimy na europejskim dziale wód. Jesienią buki i jodły płoną kolorami, wiosną las pachnie świeżością — każda pora roku ma tu swój urok, choć punktów widokowych ze szczytu nie znajdziemy.
Jak dotrzeć na szczytNa stokach Czoła odkryto jedno z nielicznych w Polsce stanowisk tocji karpackiej — delikatnej i rzadkiej rośliny, która czyni ten niepozorny szczyt miejscem wyjątkowym dla przyrodników.