Zamek w Stoszowicach to jeden z tych dolnośląskich skarbów, które kryją się z dala od utartych szlaków turystycznych. Zbudowany około 1600 roku na planie litery U, otoczony resztkami pięciobocznego muru obronnego, zachwyca swoją surową, renesansową urodą. To miejsce, które pozwala poczuć oddech historii bez tłumów zwiedzających.
Zamek wpisuje się w spokojny, rolniczy krajobraz Dolnego Śląska — wśród łagodnych wzgórz i rozległych pól. Brama wjazdowa z ozdobnymi herbami szlacheckimi wita odwiedzających już z daleka. Wiosną i latem zieleń otoczenia kontrastuje z szarością kamiennych murów, jesienią całość nabiera szczególnie romantycznego charakteru. To idealne miejsce na spokojny spacer połączony z odkrywaniem historii pogranicza.
Na bramie i ścianach zamku można podziwiać kilka herbów szlacheckich rodów, które przez wieki władały tą posiadłością — m.in. von Strachwitz, von Praschma, von Lobkowitz czy von Wahlstatt. To prawdziwa kamienna kronika lokalnej arystokracji.
Jak dotrzećPierwsza wzmianka o właścicielu tego miejsca pochodzi już z 1249 roku — przez ponad siedem wieków zamek zmieniał właścicieli, przeżył remont, przebudowę i czasy PRL-owskiego ośrodka hodowlanego, a mimo to wciąż stoi i opowiada swoje historie.