Zamek Doudleby nad Orlicí to renesansowy klejnot ukryty w Czechach północno-wschodnich, który zachwyca przede wszystkim jedną cechą: przepięknym sgrafitem dywanowym pokrywającym nie tylko zewnętrzne mury, ale też ściany dziedzińca i nawet kominy. To rzadkość na skalę europejską, która sprawia, że każdy kąt zamku wygląda jak żywy ornament.
Zamek otacza spokojna atmosfera małego czeskiego miasteczka w regionie Podorlicko, niedaleko pasma Orlickich Gór. Budowla tworzy zwartą czteroskrzydłową kompozycję wokół wewnętrznego dziedzińca z renesansowymi arkadami opartymi na toskańskich kolumnach. Wczesnobarokowe sztukaterie i malowidła w komnatach, a także zachowane piece kaflowe z 1690 roku tworzą niepowtarzalny klimat — jakbyś cofnął się o kilka stuleci. Zamek prezentuje się pięknie zarówno w letnim słońcu, kiedy sgraffito gra pełnią barw, jak i jesienią, gdy okoliczna zieleń przybiera złote tony.
Jak dojechaćCiekawostka: w latach 50. XX wieku zamkowi groziła rozbiórka. Komisja, która przybyła zdecydować o jego losie, odkryła pod nowszym tynkiem doskonale zachowane sgraffito — i natychmiast zmieniła decyzję na korzyść ochrony zabytku. To właśnie ta warstwa tynku uratowała jeden z najpiękniejszych zamków regionu.