Cetatea Bálványos to jedna z tych ruin, które od razu rozpalają wyobraźnię — legendy o porwanej dziewczynie, uwięzionym królu i ostatnich pogańskich wojownikach Węgier splatają się tu z widokiem na góry Kowasznej. To miejsce, gdzie historia miesza się z mitem, a wędrówka na szczyt staje się małą podróżą w czasie.
Zamczysko leży na wzgórzu, w miejscu gdzie stykają się Góry Torjańskie i Bodocke, na północny zachód od miasteczka Torja. Widoki stąd rozciągają się na okoliczne wzgórza i lasy, a atmosfera zależy od pory roku — latem ruiny toną w zieleni i cieniu drzew, jesienią otacza je złota mgła, a zimą, gdy śnieg pokrywa mury, miejsce nabiera surowego, tajemniczego charakteru. To spokojny, mało zatłoczony cel wycieczki, idealny dla miłośników historii i legend.
Jak dotrzeć
Praktyczne informacje
Według legendy to właśnie tu pan zamku Apor Szilamér porwał ukochaną Imolę, co doprowadziło do wojny między rodami — ale miłość zwyciężyła i historia stała się kanwą powieści Móra Jókaia. Zamek był też więzieniem króla Ottona, zmuszonego oddać koronę św. Stefana.